Warszawa po II wojnie światowej, odbudowa w pełni. Jakiś cenzor ocenia polityczną poprawność nazw ulic i te sprawy. Oprowadza go polski urzędnik:
- Towarzyszu sekretarzu - tutaj mamy plac Armii Czerwonej.
- Bardzo dobrze towarzyszu, prowadźcie dalej.
- Tutaj szkoła podstawowa imienia towarzysza Lenina
- Oh świetnie! Kontynuujcie...
- Tutaj są aleje Gwardii Ludowej.
- Dobrze, bardzo dobrze...
- Na tym terenie powstanie zaś Pałac Kultury i Nauki im. towarzysza Stalina
- Znakomicie, macie coś jeszcze towarzyszu?
-...No tak towarzyszu sekretarzu, no naprawdę chcieliśmy zmienić nazwę, ale mieszkańcy się uparli... no nie mogliśmy - o to tutaj - Plac Zbawiciela
- Ależ towarzyszu, nie przesadzacie z tymi pochlebstwami?

Losowe Dowcipy:


Spotyko się dwóch ojców. Jeden sie chwoli:
- Ty Józek,... Więcej

Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Nie uwierzysz, złowiłem wc... Więcej

Szef do podwładnych:
- Tyle razy wam zabraniałem palić... Więcej

- Hello, are you there?
- Yes, who are you, please? <... Więcej

- Jakie są zakręty na drodze do Wąchocka?
- Takie że k... Więcej