Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
- A do diabła z rybami!
Losowe Dowcipy:
Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A ... Więcej
Wieza: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtore... Więcej
Spotyko się dwóch ojców. Jeden sie chwoli:
- Ty Józek,... Więcej
Napis na drzwiach szefa:
- Na wazelinę trzeba zasłużyć... Więcej
-I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biorą, bio... Więcej