Pewnego dnia Stalin przejeżdżał obok pięknej, z białego kamienia wzniesionej cerkwii pod wezwaniem Zbawiciela na Puszczy (XV wiek). Pod cerkwią walało się drewno.
- Skandal, sprzątnąć to - burknal Stalin.
Niestety nikt nie śmiał zapytać, co właściwie miał na myśli. Na wszelki wypadek drwa wywieziono, a cerkiew zrównano z ziemią.

Losowe Dowcipy:


Wraca Masztalski z Francji i taszczy trzy skrzynki koniaku. ... Więcej

pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??... Więcej

Konkurs na pomnik Puszkina:
III nagroda - Puszkin czy... Więcej

Przedstawiciel handlowy puka do drzwi. Otwiera mu kobieta. <... Więcej

- W Krakowie moja matka miała idiotyczną przygodę...
-... Więcej